Po stwierdzeniu występowania wodnego lodu na Marsie Phoenix przesyła kolejne dane dotyczące Czerwonej Planety. Przeprowadzono pierwsze eksperymenty z wykorzystaniem instrumentu MECA, służącego do analizy chemicznej pobranych próbek (była to pierwsza analiza chemiczna wykonana na innej planecie).
Okazało się, że gleba w okolicy lądowania Phoenixa jest dosyć podobna do tej z suchych dolin na Antarktydzie. Jest alkaiczna (pH 8-9), zawiera różnego rodzaju sole, magnez, sód, potas, chlorki. Obecność soli świadczy o wcześniejszych kontaktach gleby z wodą, naukowcy mówią także, że gleba całkiem dobrze mogłaby służyć żywym organizmom. Jak to określono, można by tam uprawiać szparagi (oczywiście gdyby zapewnić w miarę znośną amosferę, temperaturę i ochronę przed promieniowaniem UV ze Słońca) ale truskawki już raczej nie (te wolą glebę kwaśną).
WykopPhoenix pobrał także kolejną próbkę (miejsce kopania na zdjęciu obok) przeznaczoną do badań w piekarniku TEGA – tym razem w łyżce koparki znalazło się dużo lodu. Istnieją obawy, że podczas kolejnego podgrzewania marsjańskiego gruntu może pojawić się ponownie krótkie spięcie, dlatego jak mówią naukowcy, traktują kolejną próbkę jakby była ostatnią . Głowią się też jak w miarę szybko dostarczyć materiał do pojemnika (poprzednio były z tym problemy) aby lód nie zdążył „wysublimować” leżąc na pokrywie pojemnika.
Wcześniejsza próbka znajdująca się obecnie w innym piekarniku TEGA została już podgrzana do 1000 st. Celsjusza ale na na skomplikowaną analizę wyników trzeba będzie poczekać jeszcze kilka tygodni.

Reklamy

Trzecia rakieta Falcon I (dwie poprzednie uległy katastrofie podczas startu) jest już na wyspie Omelek, gdzie oczekuje na możliwość startu z atolu Kwajalein. Jak na razie niezbędny sprzęt wspomagający oraz stacja śledząca są zajęte przez wojsko, więc Falcon poczeka jeszcze co najmniej do końca lipca. Prezes firmy SpaceX, Elon Musk (znany jako twórca serwisu PayPal) powiedział, że ten okres czasu zostanie wykorzystany na sprawdzenie wszystkich podzespołów rakiety. W międzyczasie, 25 czerwca przeprowadzono udaną próbę generalną startu (zdjęcie poniżej, źródło SpaceX), odpalając silnik rakietowy Falcona, ale nie wypuszczając rakiety z wyrzutni.

Falcon Test

Na pokładzie trzeciego Falcona I, mają się znaleźć: satelita Traiblazer dostarczony Departamentowi Obrony USA przez firmę SpaceDev, satelita Nanosail-D, który ma przetestować żagiel słoneczny, satelita Presat do badań biologicznych, oraz urny z prochami (astronauty Gordona Coopera i aktora Johna Doohana) w ramach jednego z kosmicznych pogrzebów organizowanych przez firmę Celestis.

Lod

Wprawdzie nie poprzez analizę pobranych próbek gruntu ale i tak jest to sukces. Zdjęcia dołka, wykopanego przez Phoenixa, pokazały, że w ciągu kilku dni zniknęły małe kawałki jasnej materii odkrytej na głębokości kilku centymetrów. Skoro zniknęły, musi to być lód, który sublimuje (czyli przechodzi od razu w parę wodną – na Marsie jest zbyt niskie ciśnienie, aby woda mogła występować tam w postaci ciekłej, tym samy lód nie może się stopić) – orzekli naukowcy. Na animacji obok, w lewym dolnym rogu wykopu widać wspomniane fragmenty.

Lądownik rozpoczął także kopanie w innym miejscu, ale tutaj ramię natrafiło na twardą warstwę i po trzech kolejnych próbach, automatycznie zatrzymało się (zgodnie z programem przewidującym takie sytuacje).

W międzyczasie naukowcy przygotowują poprawkę oprogramowania, która ma pozwolić na wznowienie zapisywania danych naukowych w pamięci flash lądownika. Obecnie naukowcy ściągają te dane każdego dnia z powodu problemów, które wystąpiły niedawno – oprogramowanie Phoenixa wygenerowało dużo niepotrzebnych danych technicznych, co z kolei doprowadziło do utraty pewnych danych naukowych (na szczęście niekrytycznych). Naukowcy z NASA mówią, że wiedzą jak rozwiązać problem, patch będzie gotowy za kilka dni, wtedy zostanie przesłany na lądownik. Onet nieco przesadził nazywając te problemy „Kosmiczną klęską NASA”.

Fumio Kishida

Japoński premier Yasuo Fukuda powołał na nowe stanowisko w swoim rządzie – ministra ds. kosmosu – Fumio Kishidę (na zdjęciu). Nowy członek rządu będzie miał za zadanie skoordynowanie japońskich przedsięwzięć kosmicznych, podejmowanych obecnie przez kilka organizacji.

W zeszłym miesiącu japoński parlament przegłosował ustawę, która zezwala na wykorzystanie kosmosu do celów obronnych. Do tej pory Japonia wstrzymywała się od używania swojego przemysłu kosmicznego do jakichkolwiek zadań o charakterze militarnym, jednak rosnące zagrożenie ze strony programu rakietowego Korei Północnej (podczas jednego z testów koreańska rakieta przeleciała nad Wyspami Japońskimi i wylądowała w Pacyfiku) oraz szybkie postępy Chińczyków, skłoniły kraj kwitnącej wiśni do zmiany ustawodawstwa. Może to pozwolić na budowę japońskich zaawansowanych satelitów szpiegowskich (do tej pory używano do tego celu kilku obserwacyjnych) albo na bliższą współpracę z Amerykanami w sprawie systemów antyrakietowych (lub budowę własnych).

Nowe ministerstwo oraz nowe prawo oznacza prawdopodobnie zmiany w japońskim programie kosmicznym. Rząd mówi, że w ciągu najbliższego roku chce przedyskutować kształt programu i przedstawić nowe rozwiązania.

Obecnie Japonia zaangażowana jest m.in. w prace na ISS (laboratorium Kibo i japoński astronauta na stacji) oraz w badania Księżyca (orbiter Kaguya).

Trwają prace w ramach projektu Constellation – amerykańskiego planu powrotu na Księżyc pod koniec drugiej dekady obecnego wieku. Intensywnie rozwijana jest kapsuła Orion (częściowo wzorowana na Apollo), podstawowy statek załogowy przyszłych amerykańskich lotów kosmicznych (wg planu ma wejść do użytku w 2014 roku i oprócz misji księżycowych, latać także do ISS a może nawet do bliskich planetoid). Artystyczna wizja Oriona na orbicie Księżyca:

Orion

W zeszłym tygodniu naukowcy z NASA oraz Alliant Techsystems pomyślnie przetestowali (zdjęcie niżej) startowy system ratunkowy kapsuły, który miałby zostać użyty w razie problemów na wyrzutni lub podczas pierwszej fazy lotu. System to mała rakieta na paliwo stałe mocowana na czubku pojazdu (który z kolei mocowany jest na czubku rakiety nośnej – w wypadku Oriona ma to być budowany Ares I). W razie niebezpieczeństwa (np. groźby eksplozji rakiety nośnej) system ratunkowy zostaje odpalony i w ciągu sekund unosi kapsułę z załogą z dala od miejsca zagrożenia.

System ratunkowy testy

Więcej: NASA

Phoenix rozpoczął podgrzewanie pierwszej próbki, którą z pewnymi problemami udało się umieścić w jednym z pojemników instrumentu TEGA. Najpierw temperaturę pobranego gruntu podniesiono do 35 st. Celsjusza, aby roztopić ewentualny lód, potem, w kolejnej fazie analizy, podgrzano próbkę do 175 st. Celsjusza. Wody nie wykryto, mimo, że pobrany grunt zawierał fragmenty białej materii (zdjęcie niżej), która jak się podejrzewa może być lodem wodnym (albo rodzajem soli).

Biały material

Naukowcy, jak twierdzą, nie są zaskoczeni. Próbka zanim dostała się do pojemnika dosyć długo leżała na słońcu, co mogło spowodować sublimację lodu. W ciągu następnych kilku dni temperatura wzrośnie do 1000 st. C, co powinno uwolnić ewentualną wodę związaną chemicznie w minerałach. Jej wykrycie  potwierdziłoby, że w przeszłości występowała w tym rejonie woda w stanie ciekłym.

Mały fragment białej materii został podczas kopania upuszczony na grunt. Naukowcy zamierzają go obserwować – jeśli to lód, powinien na słońcu sublimować i zanikać. Na najbliższe dni planowane są także kolejne kopania w innym miejscu i dostarczenie nowych próbek do instrumentów TEGA i MECA. Aby wykryć lód naukowcy muszą znaleźć sposób na szybsze dostarczenie próbek do pojemnika, bez wielodniowego okresu spoczywania gruntu na osłonie pojemnika TEGA, wystawionego na działanie promieni słonecznych, jak to miało miejsce w przypadku pierwszej próbki.

Wczoraj o godzinie 17:15 czasu polskiego prom kosmiczny Discovery wylądował w centrum im. Kennedy’ego na Florydzie kończąc misję STS-124.

Lądowanie

Poniżej mała galeria zdjęć z misji.

Czytaj dalej »

Chińczycy ogłosili wczoraj, że trzeci załogowy lot orbitalny zorganizowany przez Państwo środka odbędzie się w październiku tego roku. Na pokładzie statku Shenzou VII będzie znajdowało się trzech taikonautów (chiński odpowiednik amerykańskiego astronauty i rosyjskiego kosmonauty) a jeden z nich dokona wyjścia w przestrzeń kosmiczną (pierwszego w krótkiej historii chińskich lotów załogowych). Nazwiska szóstki kandydatów do lotu nie zostały oficjalnie podane, choć już wcześniej potwierdzono, że jest wśród nich pierwszy taikonauta Yang Liwei, który samotnie okrążył kilkanaście razy Ziemię w 2003 roku na pokładzie Shenzou V (poniżej zdjęcie ze startu za pomocą rakiety Długi Marsz 2F).

Shenzou5

Oprócz tego lotu, Chińczycy wysłali na orbitę jeszcze dwie osoby w Shenzou VI w październiku 2005 roku.

Malowniczy obrazek z wczorajszego startu europejskiej rakiety Ariane 5 ECA z kosmodromu w Kourou w Gujanie Francuskiej z dwoma satelitami telekomunikacyjnymi na pokładzie:

Ariane5

Źródło: ESA / CNES / Arianespace / PAOV-CSG

Delta II wynosi GLASTa

Dzisiaj o godz. 18:05 czasu polskiego rakieta Delta II wystartowała z przylądka Canaveral z satelitą GLAST na pokładzie, orbitalnym obserwatorium wyposażonym w teleskop służący do obserwacji w promieniach gamma (LAT), a także urządzenie do analizy tajemniczych błysków gamma (GBM).

Film ze startu:

Następna strona »