Archiwum dla Maj, 2008

Discovery

Dizisiaj o godz. 23:02 czasu polskiego (17:02 na Florydzie) wystartował z Cape Canaveral prom kosmiczny Discovery (zdjęcie: NASA TV). Załoga to sześć osób: 4 Amerykanów, 1 Amerykanka i 1 Japończyk. Celem misji jest dostarczenie na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ang. ISS) kolejnego komponentu japońskiego laboratorium Kibō (z jap. Nadzieja, zwany też JEM – Japanese Experiment Module) oraz elementów zapasowych do zepsutej toalety. Dokowanie do stacji ISS odbędzie się za dwa dni.

Czytaj dalej »

Reklamy

cassiniatsaturnChoć lądowanie Phoenixa przyciąga sporo uwagi, Mars nie jest jedyną planetą badaną obecnie przez ziemskie sondy. Satelita Saturna Cassini zbliża się do końca pierwotnego, 4-letniego planu misji (28 maja wykonał ostatni planowany przelot w pobliżu największego księżyca planety – Tytana). Zaakceptowano już wprawdzie przedłużenie misji (z m.in dodatkowymi przelotami koło Tytana) na kolejne dwa lata, z opcją na dodatkowy rok, ale to dobry moment na mały przegląd odkryć, jakich dokonał Cassini. Na początku o samej sondzie i jej długiej, siedmioletniej podróży.

Czytaj dalej »

Czy to lód, czy skała?

Zgodnie z zapowiedziami naukowcy zerknęli pod Phoenixa. Oto co ukazało się ich oczom (za pośrednictwem oczu kamer na ramieniu lądownika):

Possible Ice

Formacja składająca się jakby z trzech fragmentów (na górze zdjęcia), została odsłonięta podczas lądowania Phoenixa (strumieniem gazów wylotowych z silników rakietowych). Naukowcy podejrzewają, że może to być lód, choć nie wykluczają także, że to skała. Zaplanowano zrobienie większej ilości zdjęć, aby uzyskać kolorowy widok znaleziska i móc jednoznacznie ocenić co to jest.

Podczas wczorajszych testów instrumentów naukowych wykryto coś, co może okazać się zwarciem w urządzeniu do analizy gazów powstałych podczas podgrzewania dostarczonych próbek gruntu. Zostały uruchomione procedury diagnostyczne. Naukowcy jednak są spokojnej myśli, w razie czego, jak twierdzą, mogą zastosować obejście problemu.

W związku, ze zbliżającym się startem promu kosmicznego Discovery, kolejna konferencja prasowa dotycząca Phoienixa została zaplanowana na wtorek.

… ale jeszcze nie kopie w marsjańskim gruncie. Poniżej Matt Robinson z JPL prezentuje obecną pozycję instrumentu używając własnego ramienia (trzymając model koparki jaka przymocowana jest do ramienia Phoenixa):

pozycja ramienia

Uniesiono „łokieć” i przygotowano się do zerknięcia kamerą zamocowaną do wysięgnika za brzeg lądownika, żeby sprawdzić czy nie ma tam jakiś skał, które mogłyby przeszkodzić w kopaniu. Tak przynajmniej sytuacja miała się wczoraj podczas konferencji prasowej. Zdjęcia, które Phoenix nadesłał dzisiejszej nocy pokazują, że pozycja ramienia się zmieniła, np.:

Nie wiem, czy któreś ze zdjęć z powyższego linka pochodzą już z miejsca prawdopodobnego kopania, ale powinno wyjaśnić się to na dzisiejszej konferencji (obdywają się codziennie o 20:00 czasu polskiego z transmisją na Nasa TV). Pierwsze próby kopania zaplanowano na przyszły tydzień.

Oprócz tego naukowcy postanowili nadać nazwy skałom i formacjom terenu w okolicy lądowania, aby móc je zapamiętać (łatwiej skojarzyć o co chodzi, kiedy ktoś mówi Alice, zamiast „średniej wielkości kamień dwa metry na północny wschód”):

Phoenix skompletował także zdjęcia do pierwszej panoramy okolicy, niestety zniknął z niej tajemniczy obiekt na północ od lądownika (czyżby to był błąd kamery lub pojedynczy błysk?). Natomiast Kanadyjczycy, którzy skonstruowali stację meteorologiczną na pokładzie Phoenixa, uruchomili lidar do obserwacji chmur, mgły i pyłu w atmosferze. Pewnie dlatego przy raporcie pogodowym z drugiego sola, komunikat „sun” zmieniono na „sun & dust” (komunikat po prawej stronie bloga). Temperatury maksymalna i minimalna były takie same jak podczas pierwszego dnia.

Indyjska agencja kosmiczna (ISRO – Indian Space Research Organisation) poinformowała, że przygotowywany pierwszy indyjski orbiter Księżyca – Chandrayaan 1, zostanie wystrzelony za pomocą rakiety rodzimej produkcji – PSLV między październikiem a grudniem tego roku. Podstawowym zadaniem sondy będzie wykonanie wysokiej rozdzielczości (szczegóły 5-10 metrów) atlasu Księżyca w 3D oraz badanie rozkładu niektórych pierwiastków chemicznych. Planowana trajektoria sondy:

Chandrayaan 1 dołączy do dwóch innych azjatyckich sond, które obecnie badają Księżyc z orbity. Są to japoński Kaguya/Selene i chiński Chang’e 1. Kaguya wykonała m.in. kilka znanych filmów wschodzącej i zachodzącej nad Księżycem Ziemi w rozdzielczości HD, wersja z Youtube:

Phoenix z rozwiniętym spadochronem opadający na tle (a nie do!) dużego krateru. Świetne ujęcie z MRO!

I kolejne tym razem wykonane już po lądowaniu:

Na samej górze widać lądownik z rozłożonym panelami baterii słonecznych i osmalonym przez silniki rakietowe gruntem wokoło. Na południowy-wschód od lądownika widnieje osłona termiczna (Heat Shield) i ślad po jej uderzeniu w marsjańską powierzchnię. Dalej na południe mamy kapsułę z dobrze widoczną płachtą spadochronu.

Jasny obiekt (zobacz tutaj) na południe od lądownika został zidentyfikowany na ostatniej konferencji prasowej jako spadochronem. Z powyższego zdjęcia wynika zatem, że drugi jasny obiekt, tym razem na północ od lądownika, nie jest ani kapsułą ze spadochronem, ani osłoną termiczną, a więc był już na Marsie przed lądowaniem Phoenixa. Lód, jasna skała … ?

Podano także informacje, że ramię koparki przeznaczone do pobieraniu próbek gruntu (może kopać do głębokości pół metra) i umieszczania ich w mini-laboratrium na pokładzie lądownika, jest gotowe do użycia. Niestety polecenia uniesienia ramienia wysłane z Ziemi utknęły na MRO, który miał pośredniczyć w transmisji – trzeba będzie więc skorzystać z Mars Odyssey. Operacje z użyciem wysięgnika zaplanowano na środę.

Phoenix przesłał informacje o pogodzie na Marsie – jak dotąd najniższa temperatura to -80 st. Celsjusza (nad ranem), maksimum to -30 stopni (po południu). Ciśnienie powietrza wynosi 8,5 milibara – mniej niż jedna setna ciśnienia ziemskiego, a w miejscu lądowania wieje umiarkowany, północno-wschodni wietrzyk o prędkości 20 km/h.

Dzisiaj w nocy Phoenix przesłał kolejny zestaw nieobrobionych zdjęć. Pojawił się między innymi widok z południowej strony lądownika:

South

Na horyzoncie po prawej stronie widzimy niewysokie wzgórza, natomiast po lewej stronie … tajemniczy biały obiekt. Poniżej powiększenie z innego zdjęcia:

White object

Najprawdopodobniej jest to kaspuła, w której podróżował Phoenix (ta do której przymocowane są spadochrony) lub osłona termiczna – oba elementy zostały odrzucone jakiś czas przed lądowaniem (zobacz tutaj). Z kolei na północ od lądownika wcześniejsze zdjęcia też ukazały jasny obiekt (zobacz tutaj). Tak więc prawdopodobnie mamy w zasięgu kamer lądownika oba odrzucone elementy.

A może to coś ciekawszego? Kawałek lodu nie pokryty pyłem, albo …? Porównanie dwóch obiektów:

objects

… wykonane przez znajdujący się na orbicie Czerwonej Planety Mars Reconnaissance Orbiter. Widać rozwinięty spadochron. Jak udało im się namierzyć taki mały obiekt w ruchu?

Phoenix from MRO

Phoenix na Marsie

Wg wszystkich relacji lądowanie (szóste udane na 12 prób na Marsie) przebiegło bezproblemowo, nadspodziewanie „gładko”. Podczas ostatniej fazy prędkość lądownika była bliska zeru (dzięki silnikom rakietowym spowalniającym opadanie) więc przyziemienie (przymarsienie?) było bardzo delikatne. Choć jak się okazuje Phoenix osiadł (Nasa ma 99% pewności że jest wewnątrz czerwonego okręgu) na granicy przewidywanego obszaru (niebieska elipsa):

Sygnały z lądownika potwierdzają, że wszystkie podsystemy są sprawne. Pierwsze zdjęcia pokazują, że aparatura i panele słoneczne rozłożyły się prawidłowo (bez nich Phoenix przetrwał by tylko 30 godzin na bateriach). Pierwsze użycie ramienia koparki, które ma pobrać próbki gruntu do analizy planowane jest nie wcześniej niż na wtorek.

Teren lądowania jest płaski, jak można było się spodziewać po obserwacji zdjęć satelitarnych i pozbawiony większych skał. Charakterystycznym elementem rzeźby terenu okolicy są prostokąty:

Czytaj dalej »

Phoenix Mars Lander wylądował (tutaj mała relacja) zgodnie z planem na Vastitas Borealis – równinach rozciągających się wokół północnego bieguna Marsa.Dwie godziny po lądowaniu rozpoczął nadawanie danych via orbiter Mars Odyssey. Pierwsze nieobrobione zdjęcia:

Mars

Mars

Mars

Więcej zdjęć tutaj.

Na youtubie pojawił się zapis lądowania z centrum kontroli misji: