Archive for the ‘Loty załogowe’ Category

Trwają prace w ramach projektu Constellation – amerykańskiego planu powrotu na Księżyc pod koniec drugiej dekady obecnego wieku. Intensywnie rozwijana jest kapsuła Orion (częściowo wzorowana na Apollo), podstawowy statek załogowy przyszłych amerykańskich lotów kosmicznych (wg planu ma wejść do użytku w 2014 roku i oprócz misji księżycowych, latać także do ISS a może nawet do bliskich planetoid). Artystyczna wizja Oriona na orbicie Księżyca:

Orion

W zeszłym tygodniu naukowcy z NASA oraz Alliant Techsystems pomyślnie przetestowali (zdjęcie niżej) startowy system ratunkowy kapsuły, który miałby zostać użyty w razie problemów na wyrzutni lub podczas pierwszej fazy lotu. System to mała rakieta na paliwo stałe mocowana na czubku pojazdu (który z kolei mocowany jest na czubku rakiety nośnej – w wypadku Oriona ma to być budowany Ares I). W razie niebezpieczeństwa (np. groźby eksplozji rakiety nośnej) system ratunkowy zostaje odpalony i w ciągu sekund unosi kapsułę z załogą z dala od miejsca zagrożenia.

System ratunkowy testy

Więcej: NASA

Wczoraj o godzinie 17:15 czasu polskiego prom kosmiczny Discovery wylądował w centrum im. Kennedy’ego na Florydzie kończąc misję STS-124.

Lądowanie

Poniżej mała galeria zdjęć z misji.

Czytaj dalej »

Chińczycy ogłosili wczoraj, że trzeci załogowy lot orbitalny zorganizowany przez Państwo środka odbędzie się w październiku tego roku. Na pokładzie statku Shenzou VII będzie znajdowało się trzech taikonautów (chiński odpowiednik amerykańskiego astronauty i rosyjskiego kosmonauty) a jeden z nich dokona wyjścia w przestrzeń kosmiczną (pierwszego w krótkiej historii chińskich lotów załogowych). Nazwiska szóstki kandydatów do lotu nie zostały oficjalnie podane, choć już wcześniej potwierdzono, że jest wśród nich pierwszy taikonauta Yang Liwei, który samotnie okrążył kilkanaście razy Ziemię w 2003 roku na pokładzie Shenzou V (poniżej zdjęcie ze startu za pomocą rakiety Długi Marsz 2F).

Shenzou5

Oprócz tego lotu, Chińczycy wysłali na orbitę jeszcze dwie osoby w Shenzou VI w październiku 2005 roku.

Kończy się misja STS-124 promu kosmicznego Discovery. O godzinie 13:42 nastąpiła separacja wahadłowca od stacji kosmicznej ISS. Oba obiekty znajdowały się wtedy w cieniu Ziemi, więc operacja odbyła się przy sztucznym oświetleniu. Następnie już w promieniach Słońca, Discovery wykonał oblot (zdjęcie niżej) stacji i rozpoczął oddalanie się.

Discovery oblot stacji

Poniżej zdjęcie (z NASA TV) stacji z oddalającego się promu. Na dole po prawej widać efekt ostatnich prach astronautów – japońskie laboratorium Kibo, z dołączonym na górze modułem ładunkowym oraz ramieniem.

ISS i Kibo

Działa także toaleta, do której części zamienne przywiózł Discovery 🙂 Lądowanie promu planowane jest na 14 czerwca.

W 2010 roku ma zostać zakończony program lotów promów kosmicznych, które od 1981 roku stanowiły jedyny amerykański środek transportu ludzi na orbitę okołoziemską. Następca wahadłowców (choć o zupełnie innej konstrukcji, przypominającej załogową kapsułę z księżycowego programu Apollo) – Orion będzie gotowy najwcześniej w 2014 roku, zatem przez 4 lata USA będzie pozbawione możliwości np. wysyłania załóg do ISS. Z pomocą mają przyjść Rosjanie. Z tej to przyczyny centrum lotów w Houston odwiedzają właśnie przedstawiciele rosyjskiego Roskosmosu, aby dogadać szczegóły umowy, która później tego lata będzie musiała zostać jeszcze zaakceptowana przez amerykański kongres. Kontrakt ma dotyczyć lotów astronautów w latach 2011-2013 (cena Rosjan to około 50 mln. dolarów za jedną osobę wysłaną Sojuzem (na zdjęciu poniżej)), a także dostarczania ładunków na ISS za pomocą rosyjskiego bezzałogowego transportowca Progress.

Sojuz

Podobna sytuacja miała miejsce po katastrofie promu Columbia na początku 2003 roku, kiedy starty wahadłowców zawieszono na 2 lata – kilku Amerykanów wysłano na ISS właśnie Sojuzami.

Z jednej strony Rosja to sprawdzony partner w kosmosie, ale z drugiej amerykanie chcieliby się zabezpieczyć na wypadek np. jakiejś awarii Sojuzów. Dlatego przewodniczący NASA Michale Griffin, podczas spotkania z przedstawicielami europejskiego przemysłu kosmicznego w francuskim parlamencie, zachęcał Stary Kontynent do zbudowania własnego załogowego statku kosmicznego. ESA wysłała w marcu bezzałogowy statek transportowy ATV (Automated Transfer Vehicle) o nazwie Jules Verne, który zacumował do ISS w kwietniu. Szef Arianspace, firmy produkującej europejską rakietę Ariane, powiedział, że przerobienie ATV (na zdjęciu poniżej) na statek zdolny do transportu ludzi nie byłoby trudnym zadaniem i kosztowałoby 3 – 4,5 miliardów dolarów. Jednak wykonanie tego zadania na czas, tzn. przed 2014 rokiem, kiedy Amerykanie najbardziej potrzebowaliby takiego pojazdu, jest bardzo mało prawdopodobne.

ATV001

32 kandydatów (wyselekcjonowanych z ponad 5 tys. ochotników) z Europy zebrano w Europejskim Centrum Astronautów w Kolonii w Niemczech, aby wybrać kilku, którzy wezmą udział w programie Mars500 – naziemnej symulacji misji na Marsa i z powrotem. Pierwszy etap przedsięwzięcia rozpocznie się w październiku 2008 i będzie polegał na zamknięciu w izolowanej komorze dwóch Europejczyków i czterech Rosjan na okres 105 dni. Drugi etap z dwoma kolejnymi Europejczykami potrwa 520 dni i rozpocznie się na początku 2009 roku. Jedna część komory ma symulować statek podróżny, który zabierze astronautów na Marsa, druga część lądownik, który ma wylądować na planecie a potem wrócić na Ziemię.

mars 500 komora

Zdjęcie: ESA.

Badania przeprowadzone podczas próby skupią się na psychologicznych i fizjologicznych aspektów długotrwałego pobytu niewielkiej grupy ludzi w zakmniętym środowisku. Mars500 jest wspólnym przedsięwzięciem ESA i Rosyjskiego Instytutu Problemów Biomedycznych (IBMP) w Moskwie.

Na podstawie: ESA

Udała się wczorajsza operacja przyłączenia modułu PM (elementu japońskiego laboratorium Kibo) do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Moduł został przeniesiony za pomocą manipulatora ISS, którym kierował japoński astronauta Akihiko Hoshide.

Kibo na manipulatorze

Operacja wymagała także wyjścia w przestrzeń, dwóch amerykańskich astronautów: Rona Garana (na zdjęciu poniżej) i Michaela Fossuma.

Ron Garan Eva

Poniżej kilka zdjęć z wcześniejszych etapów misji (źródło wszystkich NASA).

Czytaj dalej »

Sobotni start misji STS-124 źle skońćzył się dla platformy startowej 39A w Kennedy Space Center na przylądku Canaveral na Florydzie. Uszkodzenia dotknęły przede wszystkim rów, umieszczony pod ruchomą platformą startową promu, którego zadaniem jest odprowadzanie gorących gazów wylotowych z silników rakietowych. Jak pokazują zdjęcia w kilku miejscach wspomnianego rowu oderwane zostały odporne na wysoką temeraturę cegły:

Zniszczenia

Gruz został rozrzucony wokół miejsca startu:

Zniszczenia

Pracownicy NASA określają uszkodzenia jako najgorsze w całej dotychczasowej historii startów wahadłowców i jednocześnie mają nadzieję, że zniszczenia uda się naprawić do 8 października, kiedy planowany jest lot promu Atlantis z misją serwisową do teleskopu kosmicznego Hubble’a.

Tymczasem lot Discovery przebiega bez problemów. Wczoraj prom przycumował do ISS, astronauci przygotowują się już do wyjścia w przestrzeń (ang. EVA: Extra-vehicular activity, czyli działania poza pojazdem) aby zamocować japońskie laboratorium Kibo do stacji.

Discovery

Dizisiaj o godz. 23:02 czasu polskiego (17:02 na Florydzie) wystartował z Cape Canaveral prom kosmiczny Discovery (zdjęcie: NASA TV). Załoga to sześć osób: 4 Amerykanów, 1 Amerykanka i 1 Japończyk. Celem misji jest dostarczenie na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ang. ISS) kolejnego komponentu japońskiego laboratorium Kibō (z jap. Nadzieja, zwany też JEM – Japanese Experiment Module) oraz elementów zapasowych do zepsutej toalety. Dokowanie do stacji ISS odbędzie się za dwa dni.

Czytaj dalej »