Posts Tagged ‘Mars Odyssey’

Phoenix i próbki

Phoenix pierwsze próbki gruntu miał dostarczyć do swego mini-laboratorium jeszcze w środę, niestety okazało się, że polecenia wysłane w tym celu z Ziemi nie zostały przekazane do lądownika. Sonda, która miała pośredniczyć w transmisji – Mars Odyssey, przeszła w tryb standby i nie przekazała instrukcji na powierzchnię Marsa. Pobieranie próbek zostało więc opóźnione o jeden dzień, a Phoenix zajął się zadaniami, które miał przygotowane na wypadek braku nowych komunikatów z Ziemi.

Podczas jednego z testów kopania, ramię odsłoniło biały materiał:

Biała warstwa

Naukowcy zastanawiają się czy to lód, czy sól (to świadczyłoby o występowaniu tu w przeszłości wody w stanie ciekłym), czy może jakaś inna substancja.

Mikroskop optyczny Phoenixa wykonał natomiast zdjęcie ziarnom pyłu, które opadły na lądownik:

Ziarna pyłu

Okazało się, że drobiny są bardzo małe – wielkości 1/10 średnicy ludzkiego włosa. Naukowcy mówią, że to jak dotąd najdokładniejsze zdjęcie, wykonane na innej planecie.

Z kolei zdjęcia przesłane dzisiejszej nocy (nocy na Ziemi, w Polsce – w miejscu lądowania Phoenixa panuje teraz dzień polarny i słońce pozostaje nad horyzontem przez całą dobę) pokazują, że lądownik otrzymał już nowe instrukcje i zabrał się do pobierania próbek.

Próbki gruntu

Więcej informacji można się zapewne spodziewać wieczorem.

Mars Globe

… trwają przygotowania do przyjęcia nowego gościa. Phoenix nie będzie sam – obecnie Czerwoną Planetę okrążają trzy działające orbitery, a na jej powierzchni nadal pracują dwa łaziki (MER-y – Mars Exploration Rover) Spirit i Opportunity. Wszystkie orbitery dostosowały swoje trajektorie wokół planety w taki sposób aby w momencie przybycia Phoenixa znaleźć się nad miejscem jego lądowania. Mars Oddysey będzie przekazywać sygnały radiowe z lądownika na Ziemię (ma w tym doświadczenie, sonda pośredniczyła w sporej części transmisji z MER-ów), natomiast Mars Reconnaissance Orbiter oraz europejski Mars Express posłużą jako backup: nagrają sygnały z Phoenixa i przekażą potem całe pliki na Ziemię, aby zagwarantować, że żadne dane nie zostały utracone. Nawet łaziki MER wzięły udział w przygotowaniach, służąc za testowe źródło transmisji z powierzchni Marsa. Więcej tutaj.

Nadawanie sygnałów podczas procedury lądowania to efekt doświadczeń zebranych podczas katastrofy Mars Polar Landera w 1999 r. Wtedy lądownik zamilkł (planowo) przed wejściem w atmosferę i miał odezwać się po udanym lądowaniu, czego jak wiadomo już nie uczynił. I właściwie nie do końca wiadomo co się z nim stało. Transmisja podczas lądowania ma zapewnić stały strumień informacji o stanie aparatu.