Posts Tagged ‘MRO’

Phoenix z rozwiniętym spadochronem opadający na tle (a nie do!) dużego krateru. Świetne ujęcie z MRO!

I kolejne tym razem wykonane już po lądowaniu:

Na samej górze widać lądownik z rozłożonym panelami baterii słonecznych i osmalonym przez silniki rakietowe gruntem wokoło. Na południowy-wschód od lądownika widnieje osłona termiczna (Heat Shield) i ślad po jej uderzeniu w marsjańską powierzchnię. Dalej na południe mamy kapsułę z dobrze widoczną płachtą spadochronu.

Jasny obiekt (zobacz tutaj) na południe od lądownika został zidentyfikowany na ostatniej konferencji prasowej jako spadochronem. Z powyższego zdjęcia wynika zatem, że drugi jasny obiekt, tym razem na północ od lądownika, nie jest ani kapsułą ze spadochronem, ani osłoną termiczną, a więc był już na Marsie przed lądowaniem Phoenixa. Lód, jasna skała … ?

Podano także informacje, że ramię koparki przeznaczone do pobieraniu próbek gruntu (może kopać do głębokości pół metra) i umieszczania ich w mini-laboratrium na pokładzie lądownika, jest gotowe do użycia. Niestety polecenia uniesienia ramienia wysłane z Ziemi utknęły na MRO, który miał pośredniczyć w transmisji – trzeba będzie więc skorzystać z Mars Odyssey. Operacje z użyciem wysięgnika zaplanowano na środę.

Phoenix przesłał informacje o pogodzie na Marsie – jak dotąd najniższa temperatura to -80 st. Celsjusza (nad ranem), maksimum to -30 stopni (po południu). Ciśnienie powietrza wynosi 8,5 milibara – mniej niż jedna setna ciśnienia ziemskiego, a w miejscu lądowania wieje umiarkowany, północno-wschodni wietrzyk o prędkości 20 km/h.

… wykonane przez znajdujący się na orbicie Czerwonej Planety Mars Reconnaissance Orbiter. Widać rozwinięty spadochron. Jak udało im się namierzyć taki mały obiekt w ruchu?

Phoenix from MRO

Mars Globe

… trwają przygotowania do przyjęcia nowego gościa. Phoenix nie będzie sam – obecnie Czerwoną Planetę okrążają trzy działające orbitery, a na jej powierzchni nadal pracują dwa łaziki (MER-y – Mars Exploration Rover) Spirit i Opportunity. Wszystkie orbitery dostosowały swoje trajektorie wokół planety w taki sposób aby w momencie przybycia Phoenixa znaleźć się nad miejscem jego lądowania. Mars Oddysey będzie przekazywać sygnały radiowe z lądownika na Ziemię (ma w tym doświadczenie, sonda pośredniczyła w sporej części transmisji z MER-ów), natomiast Mars Reconnaissance Orbiter oraz europejski Mars Express posłużą jako backup: nagrają sygnały z Phoenixa i przekażą potem całe pliki na Ziemię, aby zagwarantować, że żadne dane nie zostały utracone. Nawet łaziki MER wzięły udział w przygotowaniach, służąc za testowe źródło transmisji z powierzchni Marsa. Więcej tutaj.

Nadawanie sygnałów podczas procedury lądowania to efekt doświadczeń zebranych podczas katastrofy Mars Polar Landera w 1999 r. Wtedy lądownik zamilkł (planowo) przed wejściem w atmosferę i miał odezwać się po udanym lądowaniu, czego jak wiadomo już nie uczynił. I właściwie nie do końca wiadomo co się z nim stało. Transmisja podczas lądowania ma zapewnić stały strumień informacji o stanie aparatu.